sobota, 31 marca 2018

{Wielkanoc}


Jestem dziś jak burza: biegam w tą i z powrotem, grzmię sobie pod nocem na mopa, na jajka, na kocie kłaki, co jakiś czas wybucham piorunami pomysłów, by zgasnąć na pierwszej napotkanej przeszkodzie. Ale pomiędzy mieszaniem w kociołkach i lataniem na odkurzaczu, wpadam na bloga, by... 

środa, 28 marca 2018

{przedwiośnie na stole}


Czy tylko ja mam problem z przedwiośniem? Czy tylko mnie przejściowe pory roku dobijają dokumentnie i obdarowują prezentami w postaci niekończącego się kataru, upierdliwej migreny, chronicznego zmęczenia i niewyspania oraz permanentnego t u m i w i s i z m u? ;) 

Zmiana czasu na letni to w ogóle jakaś pomyłka ludzkości, czy tam innego wszechświata. No po co to komu? Jakby wstawanie o 6 rano samo w sobie nie było straszne... nieeee, dowalmy tej kozie, niech wstaje o 5 i myśli, że jest 6. :P "Wiosna wybuchła mi prosto w twarz..." śpiewa Organek. Z całym impetem i mnogością pryszczy, dodałabym!

niedziela, 4 marca 2018

{bajka o pokoiku, który marzył o byciu wielkim i pięknym salonem}



Dawno, dawno temu... za siedmioma dostojnymi kamienicami i siedmioma niezbyt ruchliwymi ulicami, stał sobie wieeeeelki, żółty blok. Nie był to zbyt urodziwy blok: lekko skrzywiony, nieco połamany, z wierzchu jakby załatany, ale w środku straszący swoimi odchyłami od pionu, odpadającymi tynkami i wystającymi zewsząd rurami...