piątek, 5 lutego 2016

{małe przyjemności}

Małe przyjemności, drobiazgi, które wprawiają w dobry nastrój. 
Materialne i te ważne dla ducha. Próbuję od nich zaczynać każdy dzień. Od dobrego śniadania.
Od przeczytania kilku stron książki tuż przed wyjściem do pracy. Od obserwowania kotów,
gdy zmęczone po nocnym baraszkowaniu, śpią przytulone na parapecie. 


Drobne przyjemności to także małe, nieszkodliwe uzależnienia. 
Jak na przykład to od szklanych pudełek, puzderek, szkatułek... Nic nie poradzę na to, 
że je uwielbiam. I jeśli tylko mam możliwość, powiększam kolekcję.  
Biżuteria, fotografie i różne inne drobiazgi przechowywane w takich pudełkach cieszą oko. 









 A Wy macie jakieś swoje małe, nieszkodliwe uzależnienia?
Poranne rytuały, małe przyjemności, bez których dzień jest bardziej szary? 
Chętnie o tym poczytam... :)

Przyjemnego weekendu! 
k. 


pudełka - AB Stromshaga 
naszyjnik - Nurrgula

20 komentarzy:

  1. Oj, Kozo ja mam tych małych uzależnień od groma :) Starocie, kaktusy, porcelana, drewniane dodatki, lampy, krzesła... nie będę dalej wymieniać, bo kometarz nie miałby końca:) Ale jakie byłoby życie bez tych drobnych przyjemności:)
    Twoje pudełka są ślicze, sama sie nad nimi zastanawiałam, ale nie wiew dlaczego, nie zdecydowałam się na nie :)
    P. S. Kózko, te zdjęcia są przepiękne! Uwielbiam takie klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję Ci bardzo! :)
      Jak tylko zobaczyłam te pudełeczka, wiedziałam, że będą moje. Te i kilka innych, które razem z nimi przyjechały. Będzie jeszcze okazja, by je pokazać. Krzesła...wiesz sama, że uwielbiam. I kaktusy też, ale ze względu na koty, które lubią sobie poprzesadzać to i owo, ograniczamy ich liczbę w domu. Uściski ślę!

      Usuń
  2. Och, trafiłaś w sedno. Jestem próżna i kocham zmiany. Uwielbiam przestawiać, zmieniać i dokupywać jakieś drobnostki do domu. Domownicy ciągle czegoś szukają, hihii... Piękne zdjęcia :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne!
      Oj tak, te drobiazgi naprawdę sprawiają radość. :) Uściski!

      Usuń
  3. Och, ja też mam sporo takich małych - zwykłych przyjemności, bez których ciężko zacząć dzień. Spokojne śniadanie i chwila relaksu przy herbacie uwielbiam - to jedno z moich małych uzależnień:) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata w pięknej filiżance, chwila wytchnienia z ulubionym magazynek lub książką... niczego więcej nie trzeba! :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. tak drobne przyjemnosci , kazdy ma swoje słabości ja filizanki vintage , herbata itd

    OdpowiedzUsuń
  5. Zabiłaś mi ćwieka tym pytaniem moja Droga... :) W pierwszym odruchu chciałam napisać, że chyba nie mam takich uzależnień, ale jedną mogę wymienić z pewnością- książki :) Trudno powstrzymać mi się przed kupnem, zwłaszcza jeśli trafia się w dobrej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, książki to jedno z TYCH uzależnień! :) Uściski!

      Usuń
  6. To nie mała ale wielka rozkoszna przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełeczka cudne! Cudne! Staram się nie wchodzić na każdą kampanię w sklepach internetowych bo bym pogrążyła rodzinę w długach! ;-)
    Ja czekam codziennie na spokojne śniadanie, jak odwiozę dziewczyny do szkoły, siądę na spokojnie z Odim przy jednym stole i pogadamy sobie przy herbacie z cytryną... czasem trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj,widzę,że nie będę oryginalna, jeśli napiszę,że właśnie śniadanie,a zwłaszcza drugie,kawka,radiowa trójka w tle + codzienny przegląd ulubionych blogów to na chwilę obecną właśnie moje małe przyjemności. Niestety,książki na razie odpadają, ale mam nadzieję, że już nie długo i do tego powrócę :)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kasiu piękne te szklane szkatułki, zachwycają mnie już od dawna,a wyobraź sobie, że nie mam żadnej ...
    A co do małych uzależnień.... och jest ich cała masa ;)) Niektóre na chwilę zasypiają, ale z czasem wracają ze zdwojoną siłą :))
    Ściskam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ponieważ jeżdżę do pracy pociągiem 100 km. mam jakieś pótorej godzinki na czytanie lub słuchanie muzyki. I tak, nie lubię kiedy wtedy ktoś koło mnie siada albo gdy spotykam znajomego, który się przysiada...Choć naprawdę uwielbiam ludzi i jestem straszną gadułą, to ten czas jest właśnie dla mnie. Niektórzy myślą, że mam strasznie pod górkę, że muszę tyle dojeżdżać, a ja to zwyczajnie lubię i już;-)Takie małe zboczenie...;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dostrzegać drobne rzeczy, które dają nam te małe radości każdego dnia... Pudełeczka moje marzenie..może kiedyś sobie sprezentuje:) Twoje są świetne..tym bardziej, że robisz biżuterię, więc masz miejsce do jej przechowywania:) Pozdrawiam Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię takie galerie na ścianach domu bo wydaje mi się on taki bardzie spersonalizowany;) Sama mam sporą galerię w przedpokoju;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie takie straszne to uzależnienie- powiedziałabym, że piękne i przyjemne ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia pokazałaś! A domowe rytuały są święte, dzięki temu czujemy się komfortowo w swoich czterech ścianach prawda? I chętnie do nich wracamy po dalszych podróżach.

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczne szkatułki a rytuałów trochę się nazbiera :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz. :)