czwartek, 30 kwietnia 2015

{Budyń czekoladowy}

Są takie dni, że nawet budyń nie pomoże... ale też nie zaszkodzi. ;)
Zwłaszcza, gdy nie wymaga dużego zaangażowania oraz jest zdrowy dla ciała i ducha. 

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

{Podróże do wewnątrz: Drwęck}

Są takie miejsca, do których bardzo lubię wracać. Atmosfera, okoliczności przyrody, ludzie i zwierzęta - wszystko to powoduje, że na samą myśl o Drwęcku na twarzy pojawia mi się uśmiech. Wczoraj wybraliśmy się tam z Przyjaciółmi po raz kolejny i muszę przyznać, że to był super plan na niedzielę.

piątek, 24 kwietnia 2015

{Domowe migawki: salon}

 Piątek. Słońce. Dom. Uwielbiam te chwile, gdy nic nie muszę, a wszystko mogę. 
Też tak macie? 

niedziela, 19 kwietnia 2015

{Ice, ice, Baby!}

Lato zbliża się wielkimi krokami. A jeśli jest lato, muszą być lody. Moje lodowe eksperymenty rozpoczęłam dość wcześnie, ale jako typowy zimolub preferuję lód przez cały rok. ;) Ice, ice, baby!

piątek, 17 kwietnia 2015

{Zrób to sam}

Przez długi czas nie mogłam się zdecydować, jak zagospodarować naszą główną ścianę w salonie. Moja wizja czystej, prostej, funkcjonalnej i minimalistycznej przestrzeni nie znajdowała realnego kształtu w żadnym ze sklepów meblowych. Poszukiwanie mebla idealnego - znacie to? 

środa, 15 kwietnia 2015

{Ostatnie dziecko lasu}

Niedawno zaproponowałam mojej nastoletniej siostrzenicy wycieczkę do lasu. Spojrzała na mnie wzrokiem mówiącym "Ciociu chyba zwariowałaś, a co ja tam będę robiła?". Pojechaliśmy więc we trójkę, z jej młodszym bratem, trzylatkiem, którego jeszcze nie wchłonął smart-świat i reszta. 

sobota, 11 kwietnia 2015

{Ahoj, Bakłażanie!}

Przed chwilą przeczytałam, że dziś ruszył tydzień weganizmu. 
Zupełnie nie z tego powodu uraczyłam dziś nas obiadem wegetariańskim. ;) 
Z moim ukochanym warzywem w roli głównej.

czwartek, 9 kwietnia 2015

{Nowe - stare drewno}

Uwielbiam drewno. Nie ma niczego piękniejszego od zapachu surowej deski. 
No dobrze, jest jeszcze zapach lasu. ;)

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

{dom}

Rodzinne spotkania przy świątecznym stole wywołują we mnie taki dziwny, refleksyjny, nostalgiczny stan. Obserwując radosne rozmowy domowników, najbliższej rodziny, zastanawiałam się, gdzie najbardziej czuję się jak w domu? Gdzie? A może z kim? Kiedy?

Eigeltingen. Widok z okna sypialni.

czwartek, 2 kwietnia 2015

{O rękodziele}


 Rękodzieło w Polsce do niedawna kojarzyło się tylko z cepelią, ludowymi wzorkami (które są zresztą bardzo piękne), ciupagą przywiezioną z Zakopanego lub drewnianymi koralikami nawleczonymi na gumkę, kupionymi
za 3 złote na bazarku. Jednak od jakiegoś czasu rękodzieło przeżywa swój renesans w naszym kraju.
Jest mi szalenie miło, że doczekałam się tego po latach spędzonych na dłubaniu biżuterii.