czwartek, 17 września 2015

{1+1}

Algebra nie należy do moich ulubionych dziedzin nauki, a ja nie należę do ulubienic algebry. Cóż, życie. Ale policzyłam ostatnio co nieco (na palcach, po ludzku!) i wyszło mi, że 12. Że 4. I że nadchodzi 5. 


12. 12 lat. Dokładnie d w a n a ś c i e  lat moje 1 plus 1 równa się 2. Właściwie dokładnie to we wtorek było, teraz już jest 12 lat i 2 dni. Tyle czasu Małż wytrzymuje ze mną, a ja z Nim. Naprawdę nie wiem, które z nas ma łatwiej. ;) 

4. 4 lata temu, na przełomie września i października, powstały zdjęcia, które Wam teraz pokazuję. Te i tysiące innych - dokumentacja spełnionego marzenia, podróży poślubnej, wspomnień, zapachów i widoków. C z t e r y lata temu byliśmy w moich ukochanym, wymarzonym Bergen. W tym norweskim, dodam na wszelki wypadek. Powinnam też dodać, że na spełnienie tego marzenia czekałam prawie połowę swojego życia? Powinnam. Czekajcie, a się doczekacie. Ale tylko, jeśli temu czekaniu co nieco pomożecie. ;)

5. Spostrzegawczy Czytelnicy już wiedzą, że chodzi o 5 lat. A dokładniej o p i ą t ą rocznicę ślubu. Nadchodzi wielkimi krokami. Piąta to podobno drewniana, co do nas i naszego podejścia do Natury, urządzania mieszkania i upodobań wszelakich idealnie pasuje. No, może nie powiedziałabym tylko, że jesteśmy drewniani. Jak Pinokio na przykład. Taki nieco sztywny z niego był gość, prawda? ;) Już lepiej na swojej drodze spotkać w lesie Trolla.













Widzicie więc, że matematyka, w przeciwieństwie do Pinokia, nie kłamie, a liczyć na palcach może każdy. Nawet Koza na swoich raciczkach da radę. I jak już tak liczyłam, to mi wyszło - i tu zwracam się do Małża mego szanownego -, że już czas ponownie postawić kozie raciczki i lwie łapy na skandynawskiej ziemi. Także tego... czy Wszechświat mnie słyszy? ;)

Udanego weekendu!
k

Ps. za wszelkie słowa otuchy, kondolencje oraz pozytywne sygnały z okazji naszego długaśnego pożycia wyrażone na kozim facebooku (klik)instakoziogramie (klik) serdecznie dziękujeMY!

20 komentarzy:

  1. Gratulacje!!!! I życzę Wam kolejnych, wspaniałych lat wspólnie spędzonych!!! Ślę buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zapomniałam dodać, że z algebry byłam bardzo dobra i z łatwością obliczyłam, że Norwegię odwiedzicie jeszcze 23 razy. Conajmniej :)

      Usuń
    2. Olaaaaa normalnie aj law ju! :D 23 razy - to mi się podoba!

      Usuń
    3. Za to na lekcjach polskiego nie uważałam:) Co najmniej miało być osobno oczywiście:)

      Usuń
  2. Kolejnych wspaniałych rocznic i spełnionych marzeń Wam życzę!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ radosna ta Twoja matematyka ;)
    Zdjęcia przepiękne, czas byłby powtórzyć sesję fotograficzną ;)
    Gratuluję i życzę Wam wielu jeszcze dobrych wspólnych lat. I niech marzenia się Wam spełniają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo powtarzam Małżowi: "No przecież te zdjęcia jakieś takie...musimy pojechać, żeby zrobić lepsze!" :D

      Usuń
  4. Gratuluję i życzę kolejnych wspaniałych rocznic, aż do później starości <3
    Przepiękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I to jest to , szczęście ponad wszystko :) Jest takie powiedzenie : byle gdzie , byle jak , oby razem , w tej Norwegii jeszcze raz :) Ścisssski do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To to wszystkiego i życzę Wam abyście świętowali 35 (choć nie wiem, jak się nazywają te, które się u nas zbliżają). Norwegia piękna, mieszka tam od 30 lat moja siostra, tylko, że zdecydowanie bardziej na północ. Znamienne jest to, że Norwegią najmniej zachwycają się jej krajanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia! Gratulacje i jeszcze 120 lat razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniała ta Twoja algebra
    Powodzenia w dalszej matematyce - wspólnej oczywiście

    OdpowiedzUsuń
  9. Cha! A dobrze Wam tak! :D
    Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje :) Zacny staż 12 lat :) Życzę jeszcze wieluuuu wspólnych lat w szczęściu i miłości! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje ;) i życzę miłej podróży ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po sto lat małżeńskiego szczęścia dla Kozy i Lwa! ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale się cieplutko robi, jak się czyta takie posty:) dużo dużo szczęścia i jeszcze lepszych fotek z kolejnych wycieczek:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę paskudna, ale dopóki nie napisałaś skąd fotki, to myślałam, że to Karkonosze nasze swojskie :D Oczywiście nie licząc miasta i trolla i chatek nad jeziorkiem ;)
    Wytrwałości gratuluję. My jakieś 5 i 3 lata za Wami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wybrałam zdjęcia z wizyty na Floyen. ;) Gdybym dodała kilka z miasta czy okolic, zauważyłabyś różnicę. ;) Dziękujemy! I Wam też gratulujemy!

      Usuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz. :)