środa, 5 sierpnia 2015

{geometria sufitowa, czyli o lampie słów kilka}

Oświeciło nas!
Nie, żeby wcześniej brakowało tu światła czy lampy, ale... teraz jest tak, jak chciałam od początku.
Mogę zatem spokojnie usiąść w kuchni i lampić się na lampę. ;)



Wiecie już dobrze, że mam to COŚ z drutami... Mówiąc krótko: lecę na druty! ;) 
A jeśli jeszcze owe druty łączą się w geometryczne kształty - plus 100 do szczęścia. Dlatego właściwie 
bez mrugnięcia zdecydowałam się zamienić nasz ikeowy metalowy klosz, na TĄ lampę. Do tego żarówka Edisona 
i przepis na nastrojowe, nierażące w oczy światło nad stołem gotowy. 



Teraz czarne dodatki tworzą swoisty komplet. Nie mam jednak w planach przekształcania naszej eklektycznej kuchni w monochromatyczne, kontrastowe wnętrze. Drobne akcenty czerni to taka nuta nowoczesności, loftowego charakteru. Zresztą, sami widzicie, że nasze mieszkanie to suma starego, nowego i rękodzieła. 



Tymczasem wracam do skrobania krzesła (nie miała koza kłopotu, to posmarowała krzesło mazią do usuwania lakieru... ale to historia na oddzielny post), bo w końcu zdecydowałam się na kolor, a i materiały na nowe siedziska grzecznie czekają na swoją kolejkę. A Wam życzę udanej środy! :)
k

37 komentarzy:

  1. Zmiana zdecydowanie na plus! Juz na Instagramie pisalam, jak bardzo podoba mi sie ta lampa:) A teraz jeszcze widze, ze macie jeszcze piekna lampe naftowa, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Olu! Lampa naftowa to zdobycz sprzed miesiąca, oczywiście z czegoś a la targ staroci. :)

      Usuń
  2. lampa jest super, daje klimat, wkomponowała się idealnie, też uwielbiam druciaki, swoje mam w łazience :))
    cudowne jest to diamentowe pudełko od AgnethaHome!! zazdroszczę strasznie, jest to mój absolutny must have!!! :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jestem uzależniona od wytworów Agnieszki z Agnetha.Home. Niestety mój diamencik jest po przejściach i brakuje mu dwóch szybek, ale nie przeszkadza mu to w wyglądaniu pięknie. :D
      Dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba! :)
    Fajnie, że czarne akcenty przewijają się przez pomieszczenie, dzięki czemu wszystko staje się spójne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Olu! :) Jeszcze mamy sporo do zrobienia, ale pomału wszystko się zmieni na takie, jakie chcemy. :D

      Usuń
  4. Ten czarny "męski" akcent lampy pięknie kontrastuje z serią "kobiecych" botanicznych rycin! Jest tak jak lubię- czyli poplątanie z pomieszaniem ;))
    Uwielbiam takie czarne graficzne dodatki we wnętrzach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta lampa to też ukłon w stronę mojego Małża. :) poplątanie z pomieszaniem to moje drugie imię! ;) Usciski!

      Usuń
  5. jest czadowa. idealnie pasuje.
    szkoda, że mój mąż nie podziela mojego zachwytu tymi lampami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Małż, gdyby mógł, zrobiłby wszystko w czerni, minimalistycznie aż do bólu, mocno loftowo - chociaż wątpię, by takiego słowa użył do opisania. ;) Ale ponieważ mnie kocha, to pomaga mi w realizacji mich szalonych projektów. Ja natomiast kłaniam się w Jego stronę dodatkami, które Jemu się podobają. ;)

      Usuń
  6. Ta lampa jest cudowna! Prostota górą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna lampa Kasiu! I love it!! Mam jeden druciany abazur od starej lampki i też chce go tak przerobić. Mozesz napisać lub podeslac zdjęcie na FB jak wygląda zawieszona przy suficie? Będę wdzięczna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te Twoje kawałki kuchni! Lampę już lukam na sklep :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy podobnie :) Także uwielbiam druciane różności.
    Abażur świetny!
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lampa ładna, ale pudełeczko kryształek, ochhh... gapię się jak nieprzyzwoita jakaś. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten klejnocik wyszedł oczywiście spod zdolnych rąk Agnieszki z Agnetha.Home. :) Cudeńko! :)

      Usuń
  11. Świetna lampa, fajnie wygląda , a te wszystkie druciane dodatki tworzą cudną, spójną całość :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny klosz! U mnie sufit nie jest wysoko i taka ażurowa lampa świetnie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My obniżaliśmy nieco sufit, więc u nas też się dobrze sprawdza. :)

      Usuń
  13. Lampa cudowna :) Też bym się na taką lampiła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na podwórku o takich, co się lampią, mówiło się "lampiary"! :D

      Usuń
  14. Też tą mazią smarowałam i to nie raz (toksyczna chemia, ale odłazi) inny sposób to opalarka + szpachelka i inne dłutka. Też długo. Jednak inaczej nie można jeśli chce się oskubać wszystkie poprzednie warstwy farb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam ekologiczną, bez strasznych chemikaliów. Świetnie działa, tylko skrobanie później tych "glutów" z lakieru jest okropne. ;) Na szczęście była tylko jedna warstwa, papier ścierny bardzo pomógł. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Świetnie się prezentuje nowa lampa w Twojej kuchni :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Lampa jest cudowna!! i ta szklarenka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam , natrafiłam dziś na ten cudowny blog i przeglądając urzekła mnie druciana lampa w kuchni, czy napiszesz skąd ona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Anita, przepraszam, że dopiero odpowiadam. Nie pamiętam, w którym sklepie kupiłam, ale lampa nazywa się Eglo 49258 Vintage. Powinnaś znaleźć po nazwie w sieci. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  18. lampa cudna:) marzyłam o takiej....

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy w tej lampie można zmniejszyć jej długość?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz skrócić kabel, jeśli o to pytasz. :)

      Usuń
  20. Lampa dla wielu mogłaby się wydawać niedokończona, ale pomysły dekoratorów już mnie nie zadziwiają :) Gdyby nie blogi, to moja wiedza w tych tematach byłaby znikoma - tyle fajnych rzeczy umyka sprzed oczu...

    OdpowiedzUsuń
  21. Lampa jest świetna! Bardzo mi się podoba połącznie z żarówką :)
    Zazdroszczę pojemniczka na parapecie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz. :)