niedziela, 19 kwietnia 2015

{Ice, ice, Baby!}

Lato zbliża się wielkimi krokami. A jeśli jest lato, muszą być lody. Moje lodowe eksperymenty rozpoczęłam dość wcześnie, ale jako typowy zimolub preferuję lód przez cały rok. ;) Ice, ice, baby!


Co prawda pogoda nas nie rozpieszcza, ale jestem pewna, że zamiast regularnej wiosny, w maju będziemy już mieć pełnię lata. (Niestety?) Dlatego trenuję produkowanie lodów na skalę prawie masową. A przynajmniej taką, która zaspokoi nasze apetyty, utrzyma mnie w stanie względnej hibernacji przez okres upałów oraz pozwoli poczęstować gości, od czasu do czasu. ;)


W piątek, wraz z grupą Przyjaciół, testowaliśmy nowe smaki: mango i czarną porzeczkę. Oba powstały w ten sam sposób: bez cukru, nabiału, sztucznych dodatków czy barwników. Jedyna różnica to owoce - mango było świeże, a czarna porzeczka - mrożona. 


Składniki:
2 dojrzałe owoce mango
3 szklanki mrożonych czarnych porzeczek
puszka mleka kokosowego 

To naprawdę wszystko! :)


Przygotowanie:
 Mango: obieramy owoc dookoła pestki. Jeśli nie wiecie, jak to zrobić - TEN film może być przydatny. Kawałki mango bez skóry wrzucamy do blendera, dodajemy połowę puszki mleka kokosowego i blendujemy. Masa powinna mieć konsystencję budyniu, ale nie musi być aż tak gładka. W razie potrzeby można dodać mleka lub owoców.

 Porzeczka: wrzucamy owoce do blendera, zalewamy pozostałą ilością mleka kokosowego i miksujemy do uzyskania w miarę gładkiej masy. Oczywiście, jeśli uznacie, że lody są zbyt kwaśne, dodajcie cukru. Ja lubię takie kwaśne. :)

Masę przelewamy do pojemników, wkładamy do zamrażarki i gotowe. Przed podaniem należy pojemniki wyjąć około 20 minut wcześniej, żeby lody zmiękły. 



Takie lody są proste i szybkie w przygotowaniu, poza tym można je wykonać właściwie ze wszystkich owoców (co powiecie na lody warzywne?), a do tego są zdrowe. 
Smacznego!
k

8 komentarzy:

  1. Wyglądają bardzo smakowicie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Denerwujesz mnie!
    Pokazujesz moje ukochane owoce a nie mogę ich teraz jeść, bo pyli brzoza i wchodzę w alergię krzyżową.
    Tylko porzeczek mi nie żal bo nie lubię i dodatkowo jestem na nie uczulona. Tylko dlaczego czarne porzeczki, są u Ciebie czerwone? Może dlatego, że mrożone.
    I mówi się, aby do wiosny, jak dla mnie aby do lata, które lubię najbardziej i do tego góry.
    Słodkie pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, przepraszam! ;) I współczuję! Z czarnych porzeczek są lody, czerwone są tylko do dekoracji. :) Uściski!

      Usuń
  3. Inspirujące fotki, aż się chce jeść :) coś znajdę dietetycznego Zapraszam do mnie livexxl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne - muszę wypróbować. Ja często miksuję banany, dodaję gorzką czekoladę i zamrażam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kozo muszę spróbować do moich lodów dodać mleko kokosowe...u mnie najczęściej gości zwyczajny sorbet :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój czas i komentarz. :)